Bourbon Elmer T.Lee Buffalo Trace
Rozwiń opis...To kolejny wyjątkowy produkt destylarni Buffalo Trace – jeden z zaledwie trzech na świecie, które należą do ścisłej elity Burbonów powstałych na cześć żyjącego i wciąż pracującego mistrza destylacji. Elemer T. Lee Single Barrel sygnowany są nazwiskiem człowieka, który swą pracę w Buffalo Trace (wówczas Ancient Age) rozpoczynał w 1949 roku. Po 29 latach pracy został mianowany mistrzem destylacji, by przejść na emeryturę w 1986 roku. Dziś Elmer T. Lee (twórca pierwszego na świecie bourbona single barrel –Blanton’s) dzierży zaszczytną funkcję Master Distiller Emeritus i raz w tygodniu dokonuje selekcji beczek do kolejnej edycji swojego bourbona, który wśród tytułów na swym koncie ma też najwyższą złotą rekomendację Editors Choice wg Whisky Magazine. Elmer T. Lee to żywa legenda bourbona, zamknięta w skromnej, jak sam imiennik, butelce skrywającej uhonorowanie jego 58-letniej pracy.
Elmer T. Lee, mistrz destylacji, którego butelkowanie w 1984 r. ekskluzywnej marki bourbonu zostało powszechnie uznane za podniesienie prestiżu bourbonu wśród koneserów trunków i pomoc w odwróceniu długotrwałego kryzysu w branży sygnowanej Kentucky, zmarł 16 lipca w Frankfort w stanie Kentucky. Miał 93 lata. Po jego śmierci poinformowała Buffalo Trace Distillery, gdzie piastował tytuł emerytowanego mistrza gorzelnictwa od przejścia na emeryturę w 1985 r. Pan Lee spędził całe swoje życie zawodowe w fabryce, począwszy od 1949 r., kiedy to był świeżo upieczonym absolwentem inżynierii na Uniwersytecie Kentucky.
Inni przed nim wprowadzili bourbony premium dla wyrafinowanych podniebień, ale ostatecznie wycofali je z powodu braku zainteresowania. Ale w 1984 roku, kiedy wyprodukował pierwszą partię Blanton's Single Barrel, pan Lee nie miał nic do stracenia. Branża bourbonu była w korku. Popyt na bourbon spadał od wczesnych lat 70., częściowo z powodu rosnącej popularności ginu i wódki. A kryzys był odczuwalny w Buffalo Trace, gdzie siła robocza się kurczyła; zatrudniała 250 osób, gdy pan Lee zaczynał w 1949 r. i osiągnęła najniższy poziom 50 na początku lat 90. W przypadku Blanton's Single Barrell pan Lee i jego pracownicy wybrali najlepiej leżakowaną whisky bourbon w magazynie i butelkowali ją prosto z beczek, bez blendowania, w karafkach z korkami w kształcie konia i dżokeja (ukłon w stronę innej branży w Kentucky). Sprzedawano ją za około 30 dolarów za butelkę, w porównaniu ze średnią ceną 10–15 dolarów za większość innych bourbonów.
Marka powoli budowała oddaną bazę klientów. „Musieliśmy mieć skrzynki i skrzynki tego trunku co piątek, albo inaczej” — powiedział Eric Gregory, który jako student University of Kentucky pracował na pół etatu w sklepie monopolowym w połowie lat 80., a obecnie jest prezesem Kentucky Distillers' Association. Wiele destylarni w Kentucky dodało od tego czasu do swoich linii produktów bourbony klasy premium.
„Dobrze zrobiony, dobrze leżakowany bourbon oferuje wspaniałe spektrum smaków” — napisał krytyk wina i napojów spirytusowych Eric Asimov w The New York Times w 2007 r. — „zaczynając od charakterystycznej słodyczy, która w zależności od celu destylatora może stać się pikantna i pieprzna z wyraźną owocowością”. Pan Asimov ocenił Blanton's Single Barrel jako „łagodny i ziemisty, z nutami mięty, cytrusów, kwiatów i miodu”.
Pan Gregory z Kentucky Distillers Group uważa, że rynek premium, którego pionierem był pan Lee, odegrał ważną rolę w odwróceniu sytuacji w branży bourbonów w ciągu ostatniej dekady. Sprzedaż osiągnęła w 2012 r. 30 milionów galonów po raz pierwszy od 1973 r. — powiedział.
„On był pierwszy” – powiedział pan Gregory. „Przekształcił nasz przemysł”. Elmer Tandy Lee urodził się 5 sierpnia 1919 r. w Peaks Mill w stanie Kentucky. Jego ojciec zmarł, gdy był niemowlęciem, a on sam został wychowany przez matkę we Frankfort. Rozpoczął studia na University of Kentucky, ale wycofał się, aby zgłosić się na ochotnika do wojska w II wojnie światowej. Służył jako bombardier radarowy w bombowcach B-29 bazujących na Guam. Pan Lee wrócił na uniwersytet po wojnie, aby zdobyć dyplom i zaczął pracować w gorzelni jako inżynier ds. utrzymania ruchu, gdy pod innym właścicielem nazywała się ona George T. Stagg Distillery. W 1966 r. awansował na stanowisko kierownika zakładu, a w 1969 r. na stanowisko kierownika zakładu, a na początku lat 80. otrzymał tytuł mistrza gorzelnictwa. Żona pana Lee, Libby, zmarła w 2006 roku. Pozostawił córkę Peggy Comer, wnuka i prawnuczkę. Po przejściu na emeryturę Buffalo Trace uhonorowało pana Lee własną marką single-barrel, Elmer T. Lee Kentucky Straight Bourbon Whiskey, butelkowaną z beczek, które sam wybierał do 90. roku życia. W tym roku marka zdobyła złote medale zarówno na Los Angeles International Wine and Spirits Competition, jak i San Francisco World Spirits Competition. Czasopismo Whiskey Advocate opisało jej smak jako „elegancki i złożony”.